Tzw. "wczesna edukacja" jest w rzeczywistości późną edukacją. Wczesna bowiem rozpoczynana jest przez rodziców już od niemowlęctwa (5 Mj 6:4-6; 2 Tm 3:14-15).
Nie zaczynamy do dzieci mówić, uczyć ich samodzielnego jedzenia, ubierania, chodzenia, liczenia, gdy osiągną 5 lub 6 lat. Nie czekamy do tego wieku, by mówić im o Chrystusie, Bożej łasce i krzyżu. Nie czekamy do tego wieku, by przyprowadzać ich do Kościoła i nie czekamy do tego wieku, by mogły być uznane za część Bożej rodziny.
piątek, 6 grudnia 2013
wtorek, 19 listopada 2013
Obalamy mity o edukacji domowej!
Czy jesteś rodzicem i zastanawiasz się nad uczeniem swojego dziecka w innej formie niż w szkolnej klasie? A może po prostu chciałbyś poznać zjawisko edukacji domowej w Polsce zarówno pod kątem teorii, jak i pomysłów na własną drogę przyszłego rodzicielstwa?
Jeśli TAK, to serdecznie zapraszam Cię na otwartą konferencję w GDAŃSKU pt. "Dom zamiast klasy. Czy można skutecznie uczyć się poza szkołą?"
Będze więc o EDUKACJI DOMOWEJ, która cieszy się coraz większą popularnością w naszym kraju!
Organizatorami konferencji są:
- Katolickie Stowarzyszenie "Civitas Christiana"
- Chrześcijańska Szkoła Podstawowa im. Króla Dawida w Poznaniu
- Ewangeliczny Kościół Reformowany w Gdańsku
Odbędzie się ona w sobotę 23 listopada o godzinie 10.00 w DOMU HARCERZA w GDAŃSKU ul. Za Murami 2-10.
Wśród wykładowców będą pedagog, pastor, dyrektor szkolny oraz rodzice uczący swoje dzieci w domu.
Tematy wystąpień:
- Paweł Bartosik - "Edukacja domowa jako alternatywa dla współczesnej szkoły"
- Jarosław Pietrzak - "Szkoła jako miejsce wsparcia dla rodziców uczących w domu"
- Jolanta Bartosik - "Jak wygląda dzień edukacji domowej?" cz.1.
- Iwona Pietrzak "Jak wygląda dzień edukacji domowej?" cz.2.
- Katarzyna Ciunel - "Jak wygląda dzień edukacji domowej?" cz.3.
Po wystąpieniach planujemy czas pytań i odpowiedzi. W przerwach zapraszamy na kawę, herbatę, ciasto. Będzie również okazja zaopatrzyć się w materiały przybliżające temat edukacji domowej (książki, biuletyny, artykuły) i przede wszystkim do poznania ciekawych ludzi.
Zapraszamy!
Wstęp wolny
poniedziałek, 18 listopada 2013
Dom zamiast klasy. Czy można skutecznie uczyć się poza szkołą?
Czy jesteś rodzicem i zastanawiasz się nad uczeniem swojego dziecka w innej formie niż w szkolnej klasie? A może po prostu chciałbyś poznać zjawisko edukacji domowej w Polsce zarówno pod kątem teorii, jak i pomysłów na własną drogę przyszłego rodzicielstwa?
Jeśli TAK, to serdecznie zapraszam Cię na otwartą konferencję pt. "Dom zamiast klasy. Czy można skutecznie uczyć się poza szkołą?"
Będze więc o EDUKACJI DOMOWEJ, która cieszy się coraz większą popularnością w naszym kraju!
Organizatorami konferencji są:
- Katolickie Stowarzyszenie "Civitas Christiana"
- Chrześcijańska Szkoła Podstawowa im. Króla Dawida w Poznaniu
- Ewangeliczny Kościół Reformowany w Gdańsku
Odbędzie się ona w sobotę 23 listopada o godzinie 10.00 w DOMU HARCERZA.
Wśród wykładowców będą pedagog, pastor, dyrektor szkolny oraz rodzice uczący swoje dzieci w domu.
Tematy wystąpień:
- Paweł Bartosik - "Edukacja domowa jako alternatywa dla współczesnej szkoły"
- Jarosław Pietrzak - "Szkoła jako miejsce wsparcia dla rodziców uczących w domu"
- Jolanta Bartosik - "Jak wygląda dzień edukacji domowej?" cz.1.
- Iwona Pietrzak "Jak wygląda dzień edukacji domowej?" cz.2.
- Katarzyna Ciunel - "Jak wygląda dzień edukacji domowej?" cz.3.
Po wystąpieniach planujemy czas pytań i odpowiedzi. W przerwach zapraszamy na kawę, herbatę, ciasto. Będzie również okazja zaopatrzyć się w materiały przybliżające temat edukacji domowej (książki, biuletyny, artykuły) i przede wszystkim do poznania ciekawych ludzi.
Zapraszamy!
Wstęp wolny.
wtorek, 24 września 2013
Rozmowa z dzieckiem jest możliwa
Bóg mówi do Swojego Syna (Ps 2:6-7; Hbr 1:5-6; Mt 3:17). Syn mówi do Ojca (Mt 11:25; Mt 26:39). Od wieczności komunikują się wzajemnie. Zastosowanie dla nas, jako rodziców jest następujące: mówmy do naszych dzieci. Mówmy cierpliwie, wypowiadajmy wiele słów zachęty, komplementów. Kiedy dziecko wrasta w klimacie krytyki, braku szacunku i ciągłego wydawania poleceń, uczy się patrzeć na siebie przez pryzmat tego, jak my na nie patrzymy. Możemy powiedzieć: to nie jest wielka sprawa. Za tydzień zapomną. Nie zapomną. I to jest wielka sprawa. Dane z komputera możemy wyczyścić po tym, jak klikniemy niewłaściwy klawisz. Jeśli zaś poniżymy dziecko, będzie to długo pamiętało. Szczególnie, jeśli nie przeprosimy i nie poprosimy o wybaczenie.
Jednak nie tylko mówmy, ale i słuchajmy naszych dzieci. Są ludźmi. Rozmowa z nimi jest możliwa (Prz 18:13). Warto co jakiś czas zastanowić się nad takimi pytaniami: czy słuchamy swoich synów i córek? Czy wiemy czym żyją? Co je cieszy? Jakie mają zmartwienia? Co w naszym zachowaniu ich zniechęca, oddala od Jezusa? Ojciec w niebie nie tylko chętnie do nas mówi, ale chętnie nassłucha. Opowiadajmy razem historie. Słuchajmy razem historii. Sama ewangelia jest historią (1 Kor 15:3nn). Przez opowiadanie historii uświadamiamy sobie, że uczestniczymy w jednej z nich.
Z komunikacją łączy się także mówienie prawdy. Nie dopuszczajmy, by kłamstwo miało dostęp do naszych domów, aby nie wchodziło do uszu jak i wychodziło z ust dzieci. Jeśli zaś zetkną się z kłamstwem (w filmach, bajkach, książkach, podręcznikach), nauczymy rozpoznawać je i odrzucać. Jezus jest Prawdą (Jn 14:6). Jezus kocha prawdę. Nasza więź z Nim ma być oparta na prawdzie, szczerości, a nie pozorach i hipokryzji. Uczmy dzieci miłości do prawdy, a nie lekceważenia jej. Nie uczmy synów i córek relatywizmu, bo zaczną być relatywni. Jeśli coś obiecujemy (np. przyjdę do ciebie za 3 minuty, wieczorem włączę ci bajkę itp.) - dotrzymujmy słowa. Taki bowiem jest Bóg, którego mamy im pokazywać naszym życiem: prawdomówny, wierny, dostępny.
Gandalf, Lord Vader i Śnieżka, czyli jak uczyć dzieci?
"Słuchaj, Izraelu! Pan jest Bogiem naszym, Pan jedynie! Będziesz tedy miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej siły swojej. Niechaj słowa te, które Ja ci dziś nakazuję, będą w twoim sercu. Będziesz je wpajał w twoich synów i będziesz o nich mówił, przebywając w swoim domu, idąc drogą, kładąc się i wstając. Przywiążesz je jako znak do swojej ręki i będą jako przepaska między twoimi oczyma. Wypiszesz je też na odrzwiach twojego domu i na twoich bramach". - 5 Mojżeszowa 5:4-9
Powyższe instrukcje dotyczą wychowania, nauczania, edukacji dziecibędących częścią Bożego Ludu. Bóg traktował dzieci wierzących Starego Testamentu jako Jego dzieci, Jego Lud, Jego potomstwo. I z tego powodu nakazał rodzicom, aby od samego początku ich serca i umysły były nasycane Bożym Słowem. Oczywiście powyższy fragment słusznie odnosimy także do wychowania dzieci w Nowym Testamencie ponieważ jesteśmy spadkobiercami i kontynuatorami wiary świętych Starego Przymierza. Nic się nie zmieniło pod względem przynależności do Boga naszych dzieci. Wciąż mamy je wychowywać dla Pana jakoJego własność, jako Jego uczniów, Jego synów i córki (Ef 6:1-3).
W cytowanym tekście Bóg poucza wierzących rodziców, że Boża edukacja powinna mieć miejsce również poza formalnym kontekstemprzekazywania nauki (na zajęciach w szkole, w domu itd.). Powinniśmy więc wykorzystywać czas, który spędzamy z dzieckiem na przekazywanie mu mądrości o Bogu, świecie, w którym żyje. Powinniśmy uczyć nasze dzieci patrzeć na świat oczami Słowa Bożego. Pamiętam gdy mój syn mając 4-lata, oglądając w TV sceny z powodzi na Filipinach zapytał mnie: "Dlaczego Pan Bóg zesłał tak dużo wody tym ludziom?". Od maleńkości uczył się bowiem, że to nie przypadek, Matka Natura lub "pogoda" zsyła deszcz na ziemię, wyznacza położenie słońcu lub obraca ziemię. To Bóg swoją dłonią podtrzymuje świat, tak iż nawet wróbel nie spadnie na ziemię bez woli Ojca (Mt 10:29). A cóż dopiero strugi deszczu!
Dwie wersje przeprosin red. Terlikowskiego
W najnowszym numerze "Do Rzeczy" (33/033 9-15 września 2013)ukazał się List Otwarty do red. T. Terlikowskiego i wymienionego tygodnika, który napisałem po użyciu niefortunnego i niezgodnego z rzeczywistością określenia o "dzieciach z fundamentalistycznych sekt protestanckich" będących jedną z największych grup uczonych domowo w Polsce (artykuł pt. "Homeschooling na reformę" w nr 31/31 z dnia 26 sierpnia – 1 września 2013 r.). Jego treść zamieściłemTUTAJ.
Na codziennym blogu (pbartosik.pl) pisałem już na blogu o przeprosinach, które red. T. Terlikowski zamieścił na mojej facebookowej tablicy. Przytoczę je w całości:
"Sformułowanie o sektach doszło do tekstu na etapie redakcji (w którym nie uczestniczyłem, bo to czas wakacyjny). Ja pisałem o fundamentalistycznych wspólnotach protestanckich, a nie o sektach, bo też nigdy tak o protestantach nie pisuję. Ze swojej strony mogę przeprosić za to sformułowanie i zapewnić, że na przyszłość będę pilnował".
Z powyższego wynika, że stwierdzenie iż edukacja domowa jest dominacją "sekt" jest redakcyjną "poprawką", nie zaś określeniem autora tekstu. Przeprosiny przyjąłem, licząc jednak na publiczne ustosunkowanie się do powyższej sprawy. Tak też się stało. Dobrze, że problemu nie zamieciono pod dywan. Dziwi natomiast to, że odpowiedź pod listem zamieszona w tygodniku przedstawia inną wersję wydarzeń. Oto jej treść:
Na codziennym blogu (pbartosik.pl) pisałem już na blogu o przeprosinach, które red. T. Terlikowski zamieścił na mojej facebookowej tablicy. Przytoczę je w całości:
"Sformułowanie o sektach doszło do tekstu na etapie redakcji (w którym nie uczestniczyłem, bo to czas wakacyjny). Ja pisałem o fundamentalistycznych wspólnotach protestanckich, a nie o sektach, bo też nigdy tak o protestantach nie pisuję. Ze swojej strony mogę przeprosić za to sformułowanie i zapewnić, że na przyszłość będę pilnował".
Z powyższego wynika, że stwierdzenie iż edukacja domowa jest dominacją "sekt" jest redakcyjną "poprawką", nie zaś określeniem autora tekstu. Przeprosiny przyjąłem, licząc jednak na publiczne ustosunkowanie się do powyższej sprawy. Tak też się stało. Dobrze, że problemu nie zamieciono pod dywan. Dziwi natomiast to, że odpowiedź pod listem zamieszona w tygodniku przedstawia inną wersję wydarzeń. Oto jej treść:
List otwarty do red. Tomasza Terlikowskiego oraz tygodnika “Do Rzeczy”
List otwarty do red. Tomasza Terlikowskiego oraz
tygodnika “Do Rzeczy”ws. artykułu „Homeschooling na reformę”
Szanowny Panie Redaktorze,
Z uwagą przeczytałem pański artykuł w ostatnim wydaniu tygodnika „Do Rzeczy” (nr 31/31 26 sierpnia – 1 września 2013) pt.„Homeschooling na reformę”. Jako rodzica zaangażowanego w uczenie własnych dzieci w domu, cieszy mnie każda inicjatywa, której celem jest wspieranie wolności w edukacji i umacnianie praw rodziców do wychowania i uczenia dzieci w zgodzie z wyznawanymi wartościami. Pana artykuł zachęca do zainteresowania się tematem edukacji domowej, przestawiając ją w pozytywnym świetle. Jego zaletą jest również fakt, iż dostrzega Pan główne wyzwania tej formy edukacji. To cieszy.
Kwestią, która jednak powoduje, że tekst z pochwały homeschoolingu staje się jej „judaszowym pocałunkiem” jest pańska definicja rodziców (i dzieci) zajmujących się tym trybem edukacji. Zauważa pan, że aż 35% rodziców podaje religijne i światopoglądowe powody, jako decydujące o wyborze edukacji domowej. Dodaje pan: „I chodzi tu nie tylko o dzieci z rozmaitych fundamentalistycznych sekt protestanckich, ale także o młodych katolików czy Żydów (...).”
Mam duży problem z tym stwierdzeniem. Jest ono nie tylko krzywdzące i obraźliwe dla uczonych domowo protestanckich dzieci (i ich rodziców), ale zwyczajnie nieprawdziwe. Nie jestem pewien jakie „fundamentalistyczne sekty protestanckie” ma pan na myśli, gdyż nie wymienia ich pan. Czytelnik nie jest więc poinformowany czy mowa jest o wszystkich protestantach, czy jedynie o wybranych wspólnotach, które definiuje pan jako „sekty”, a które w przeciwieństwie do „kościołów” lub „wspólnot” protestanckich są według pana dominujące w uczeniu domowym.
sobota, 1 czerwca 2013
Jak uczyć chrześcijańskie dzieci?
Biblia wielokrotnie wypowiada się na temat tego, jak Bóg traktuje dzieci Bożego Ludu - zarówno w Starym, jak i w Nowym Testamencie. Pismo Święte wypowiada się na temat ich miejsca w przymierzu, ale i wynikających z tego faktu odpowiedzialności (więc słuchaj Moich przykazań, więc czcij ojca i matkę itd.). Zatem Boży sposób chrześcijańskiej edukacji naszych pociech polega na tym, że najpierw komunikuje dzieciom (i nam) kim są w Chrystusie, a następnie oczekuje zgodnego z tym posłuszeństwa i zachowania.
Tak samo jest z nami. Pastor ogłasza narzeczonych mężem i żoną, a następnie mówi jakie nowe zobowiązania spoczywają na kimś kto od tej pory jest mężem lub żoną. Najpierw ap. Paweł mówi jakie są przywileje wierzących (Ef 1-3), zaś w drugiej części listu wskazuje na to, jakie postępowanie powinno cechować ucznia Jezusa (Ef 4-6). Bóg najpierw wyprowadza Izrael z niewoli i ogłasza "Jam jest Pan Bóg Twój, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli", a następnie daje przykazania Dekalogu, które wynikają z tego kim jest Izrael w oczach Boga i co Bóg dla niego uczynił.
W taki sam sposób Paweł pouczał dzieci w Kościele: "Dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom swoim w Panu, bo to rzecz słuszna" (Ef 6:1). Apostoł przypomina dzieciom, że kontekstem ich posłuszeństwa (Tfu! Co za dyskryminujące słowo!) powinien być Pan - wiara i miłość do Niego, nie zaś abstrakcyjne zasady "etyki". Oczywiście mówi te słowa do wszystkich dzieci. Nauki posłuszeństwa "w Panu" nie zaczynamy od wieku nastoletniego.
To nam wskazuje na kontekst przykazań danych dzieciom (oraz rodzicom). Najpierw mówimy im kim są w Bożych oczach i do Kogo należą, a następnie wskazujemy im na obowiązki, które z tego wynikają. To bardzo ważna obserwacja i sposób prowadzenia ich do dojrzałej wiary. Bóg mówi rodzicom: "wychowuj syna odpowiednio do drogi, którą ma iść (...)", ale często przeoczamy, że ów "syn" należy do Jahwe, jest Bożą własnością, jest częścią Bożego Ludu.
Dzieci Bożego Ludu nigdzie w Piśmie Świętym nie są definiowane jako "niewierzące", "nie-wiadomo-kto" lub "potencjalnie-wierzący". Pismo wypowiada się na temat ich wiary, Bożego podejścia do nich i duchowej więzi, którą Jezus ma z naszymi dziećmi. Nasze zwątpienie na temat ich pozycji w przymierzu oraz wiary nie wynika więc z milczenia Pisma na ten temat, ale z zastosowania przez nas niewłaściwego kryterium oceny. Częstokroć jesteśmy jak Tomasz, mówiąc Panu Bogu: "znam te wersety, ale nie uwierzę dopóki sam nie zobaczę, nie usłyszę ich wyznania, nie zobaczę przemienionego życia". Skutek jest taki, że słowa Pisma mówiące o duchowej więzi chrześcijańskich dzieci z Jezusem zupełnie nie pasują do naszego współczesnego, oświeceniowego, racjonalistycznego spojrzenia na wiarę. Dlatego zamiast szukać odpowiedzi na temat tożsamości naszych dzieci w twierdzeniach psychologii rozwojowej lub w historii chrztu eunucha chciejmy posłuchać co Boża mądrość mówi na temat tego kim są i do Kogo należą.
Tak samo jest z nami. Pastor ogłasza narzeczonych mężem i żoną, a następnie mówi jakie nowe zobowiązania spoczywają na kimś kto od tej pory jest mężem lub żoną. Najpierw ap. Paweł mówi jakie są przywileje wierzących (Ef 1-3), zaś w drugiej części listu wskazuje na to, jakie postępowanie powinno cechować ucznia Jezusa (Ef 4-6). Bóg najpierw wyprowadza Izrael z niewoli i ogłasza "Jam jest Pan Bóg Twój, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli", a następnie daje przykazania Dekalogu, które wynikają z tego kim jest Izrael w oczach Boga i co Bóg dla niego uczynił.
W taki sam sposób Paweł pouczał dzieci w Kościele: "Dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom swoim w Panu, bo to rzecz słuszna" (Ef 6:1). Apostoł przypomina dzieciom, że kontekstem ich posłuszeństwa (Tfu! Co za dyskryminujące słowo!) powinien być Pan - wiara i miłość do Niego, nie zaś abstrakcyjne zasady "etyki". Oczywiście mówi te słowa do wszystkich dzieci. Nauki posłuszeństwa "w Panu" nie zaczynamy od wieku nastoletniego.
To nam wskazuje na kontekst przykazań danych dzieciom (oraz rodzicom). Najpierw mówimy im kim są w Bożych oczach i do Kogo należą, a następnie wskazujemy im na obowiązki, które z tego wynikają. To bardzo ważna obserwacja i sposób prowadzenia ich do dojrzałej wiary. Bóg mówi rodzicom: "wychowuj syna odpowiednio do drogi, którą ma iść (...)", ale często przeoczamy, że ów "syn" należy do Jahwe, jest Bożą własnością, jest częścią Bożego Ludu.
Dzieci Bożego Ludu nigdzie w Piśmie Świętym nie są definiowane jako "niewierzące", "nie-wiadomo-kto" lub "potencjalnie-wierzący". Pismo wypowiada się na temat ich wiary, Bożego podejścia do nich i duchowej więzi, którą Jezus ma z naszymi dziećmi. Nasze zwątpienie na temat ich pozycji w przymierzu oraz wiary nie wynika więc z milczenia Pisma na ten temat, ale z zastosowania przez nas niewłaściwego kryterium oceny. Częstokroć jesteśmy jak Tomasz, mówiąc Panu Bogu: "znam te wersety, ale nie uwierzę dopóki sam nie zobaczę, nie usłyszę ich wyznania, nie zobaczę przemienionego życia". Skutek jest taki, że słowa Pisma mówiące o duchowej więzi chrześcijańskich dzieci z Jezusem zupełnie nie pasują do naszego współczesnego, oświeceniowego, racjonalistycznego spojrzenia na wiarę. Dlatego zamiast szukać odpowiedzi na temat tożsamości naszych dzieci w twierdzeniach psychologii rozwojowej lub w historii chrztu eunucha chciejmy posłuchać co Boża mądrość mówi na temat tego kim są i do Kogo należą.
czwartek, 11 kwietnia 2013
Kompetentna poradnia i przyjazna szkoła dla homeschoolersów
Do 31 maja należy zakończyć formalności związane z edukacją domową od przyszłego roku szkolnego. Oznacza to, że jest to ostateczny termin, do którego należy zrobić badania w poradni pedagogiczno-psychologicznej oraz złożyć wniosek (podanie) do dyrektora szkoły publicznej lub niepublicznej.
Jeśli państwo szukacie kompetentnej poradni , to polecam Poradnię Psychologiczno-Pedagogiczną Osiek w Gdańsku (tu robiliśmy badania naszych dzieci), jeśli zaś szukacie kompetentnej, przyjaznej dzieciom i rodzicom szkoły, to polecam Chrześcijańską Szkołę im. Króla Dawida w Poznaniu (tu są zapisane).
Kontakt do szkoły: dyrektor Jarosław Pietrzak: jaroslaw.pietrzak@dawid.edu.pl
Jeśli państwo szukacie kompetentnej poradni , to polecam Poradnię Psychologiczno-Pedagogiczną Osiek w Gdańsku (tu robiliśmy badania naszych dzieci), jeśli zaś szukacie kompetentnej, przyjaznej dzieciom i rodzicom szkoły, to polecam Chrześcijańską Szkołę im. Króla Dawida w Poznaniu (tu są zapisane).
Kontakt do szkoły: dyrektor Jarosław Pietrzak: jaroslaw.pietrzak@dawid.edu.pl
sobota, 6 kwietnia 2013
poniedziałek, 18 marca 2013
Wykłady z konferencji o edukacji domowej
Są już do odsłuchania wykłady w formie mp3 oraz VIDEO z konferencji "Edukacja domowa jako alternatywa dla współczesnej szkoły", którą jako Ewangeliczny Kościół Reformowany organizowaliśmy wraz z Katolickim Stowarzyszeniem "Civitas Christiana" w dniu 9 marca 2013 r.
1. Paweł Bartosik (pastor, pedagog) - "Edukacja domowa jako możliwość edukcyjna"
2. Andrzej Polaszek (radca prawny) - "Edukacja domowa w świetle obowiązujących przepisów prawnych"
wtorek, 12 marca 2013
I po...
Uffff... To był bardzo intensywny, ale i udany weekend. W samej konferencji "Edukacja domowa jako alternatywa dla współczesnej szkoły" uczestniczyło ok. 35 osób, zaś dzięki transmisji internetowej mogło ją obejrzeć ok. 150 osób z całej Polski! Mam nadzieję, że jej treść była inspirująca dla wszystkich słuchaczy.
Oczywiście nie chodzi o edukację domową jako cel sam w sobie. W przypadku naszej rodziny w rzeczywistości chodzi o chrześcijańską edukację. Domowe nauczanie traktujemy zaś jako (póki co) najlepszy sposób służący realizacji tego celu. Oczywiście cieszy to, że ideahomeschoolingu znajduje coraz szersze poparcie wśród odpowiedzialnych rodzin, które chcą korzystać z tej przestrzeni wolności edukacyjnej.
Wykłady były nagrywane i wkrótce będą do odsłuchania. Póki co TUTAJmożna obejrzeć parę zdjęć.
Oczywiście nie chodzi o edukację domową jako cel sam w sobie. W przypadku naszej rodziny w rzeczywistości chodzi o chrześcijańską edukację. Domowe nauczanie traktujemy zaś jako (póki co) najlepszy sposób służący realizacji tego celu. Oczywiście cieszy to, że ideahomeschoolingu znajduje coraz szersze poparcie wśród odpowiedzialnych rodzin, które chcą korzystać z tej przestrzeni wolności edukacyjnej.
Wykłady były nagrywane i wkrótce będą do odsłuchania. Póki co TUTAJmożna obejrzeć parę zdjęć.
czwartek, 7 marca 2013
Przeciw myciu zębów
Argumentacja naszej Zuzi (9) przeciwko umyciu zębów wieczorem: 1. To jest strata czasu. 2. Mam zdrowe zęby. 3. Trudno mi wycisnąć pastę.
Bardzo silne argumenty. Najbardziej miażdży pierwszy :-)
Bardzo silne argumenty. Najbardziej miażdży pierwszy :-)
O edukacji domowej pojutrze
Konferencja na temat edukacji domowej już pojutrze - w najbliższą sobotę w Domu Technika NOT przy ul. Rajskiej 6. Rozpoczęcie godzina 10.00. Wstęp wolny.
Poniżej szczegółowy plan konferencji. Serdecznie zapraszam!
GODZINA 10.00 OTWARCIE KONFERENCJI
PAWEŁ BARTOSIK (pastor, pedagog) - „Edukacja domowa jako możliwość edukacyjna"
ANDRZEJ POLASZEK (radca prawny) - „Edukacja domowa w świetle obowiązujących przepisów”
11.25 - 11.45 - Przerwa na kawę, herbatę, ciasto
DR AGATA HOFMAN (Instytut Psychologii UG) - "Edukacja domowa w praktyce"
JAROSŁAW PIETRZAK (Dyrektor Chrześcijańskiej Szkoły Podstawowej im. Króla Dawida w Poznaniu) – „Szkoła jako miejsce wsparcia dla edukatorów domowych”
13.00-13.20 - Przerwa na kawę, herbatę, ciasto
czwartek, 28 lutego 2013
Reforma drwala
Właśnie m.in. dlatego zapraszam na konferencję "Edukacja domowa jako alternatywa dla współczesnej szkoły" - 9 marca 2013 r., godzina 10.00 w Domu Technika NOT przy ul. Rajskiej 6 w Gdańsku. Szczegóły TUTAJ
Subskrybuj:
Posty (Atom)


